W dniu 7 kwietnia 2015 zmarł w Warszawie, w wieku 67 lat, Ryszard Szaro („Rich”). Jego nagła śmierć pogrążyła w smutku wiele osób, które go znały, ale w szczególności ludzi reprezentujących środowisko futbolu amerykańskiego i sportów wrotkarskich.

Urodzony w Rzeszowie w 1948 r. jako młody chłopak wyjechał do USA z  rodzicami, którzy dostrzegając jego uzdolnienia sportowe, chcieli mu stworzyć lepsze warunki do osiągania sukcesów. Te rzeczywiście przyszły w postaci zawodowego uprawiania futbolu amerykańskiego w sławnej lidze NFL, w której, w barwach głównie New Orleans Saints, grał z powodzeniem w sezonach 1975-1978 na pozycji „kopacza”. Kiedy zaczął osiągać doskonałe wyniki otrzymywał lawiny ofert z najlepszych klubów i uniwersytetów. Ostatecznie ukończył Harvard. Jego zainteresowanie futbolem amerykańskim nigdy nie minęło; śledził z zainteresowaniem jego narodziny i rozwój w Polsce.

Po zakończeniu kariery wyczynowej zajął się biznesem. Został przedstawicielem firmy Roller Derby na Polskę i inne kraje Europy Wschodniej. W ten sposób wszedł w środowisko wrotkarskie, któremu pozostał wierny do końca.

Po powrocie do Polski już na początku lat 90-ych wyjechał na targi sprzętu sportowego ISPO w Monachium, w których uczestniczył również Konrad Dąbrowski, specjalizujący się w handlu sprzętem łyżwiarskim i wrotkarskim. W tym okresie nawiązała się ich wieloletnia współpraca a zarazem współpraca z nowopowstałym Polskim Związkiem Sportów Wrotkarskich.

Ryszard Szaro był współorganizatorem i promotorem większości imprez wrotkarskich w latach 1995 – 2008. 

Zaopatrywał w kompletny sprzęt sportowy większość drużyn hokejowych. Sprowadził do Polski, jako pierwszy, oryginalne plany do skate-parków już w latach 1994-95. Nawiązał kontakty ze środowiskiem deskorolkarzy i rolkarzy związanym z popularnym wówczas pismem „Ślizg”, a przez nich nawiązał kontakty z Pepsi Max i Schöller Cup, co zaowocowało udziałem w cyklu imprez rolkarskich w wielu miastach w Polsce.

Pod egidą Radia RFM i Pepsi współorganizował cykl pokazów jazdy agresywnej, m.in. przy okazji zawodów w maratonie na Trakcie Królewskim.

Od 2005 roku do ok. 2010 r. sprowadzał do Polski sprzęt do jazdy szybkiej firmy Powerslide.

Był postacią nietuzinkową, niezwykle barwną, pełną życia, kochającą życie i umiejącą dopingować młodych ludzi do uprawiania sportu.

Polski Związek Sportów Wrotkarskich z głębokim żalem żegna popularnego „Rysia”, którego zasługi dla rozwoju  dyscyplin wrotkarskich, zwłaszcza w pierwszych latach ich istnienia w naszym kraju są niezaprzeczalne.