W dniach 11-12 czerwca 2016 w Karpaczu odbyły się Otwarte Mistrzostwa Polski oraz Otwarte Mistrzostwa Europy Wschodniej w konkurencji inline alpine slalom. Zarówno niedzielne, jak i sobotnie zawody miały rangę World Ranking Race, co przyciągnęło wielu zawodników ze światowej czołówki. Organizatorem zawodów, z ramienia Polskiego Związku Sportów Wrotkarskich, było Ski Spa (organizator szkoleń narciarskich oraz serwis narciarski).

O młodej, nieprawdopodobnie dynamicznie rozwijającej się dyscyplinie, przeczytacie tutaj: http://www.laczanasrolki.pl/inline-alpine/zasady/.

Te dwa dni były świętem polskiego wrotkarstwa alpejskiego: ukoronowaniem nie tylko naszych wielomiesięcznych wysiłków organizacyjnych, ale też sportowej pracy wielu środowisk z całej Polski, które to środowiska wyrastają jak grzyby po deszczu. O ile czołówka polskiego polskich „alpinerów” miała szansę wielokrotnie porównywać się do koleżanek i kolegów z Pucharu Świata, o tyle dla aspirujących do kadry – debiutujących  w zawodach tej rangi młodych rolkarzy – była to okazja do weryfikacji swojego poziomu sportowego.

A było z kim się porównywać, bo rywalizowało w sumie 84 zawodników z 6 państw: Czech, Łotwy, Serbii, Słowacji, Ukrainy i Polski. Nie mamy wątpliwości, że za sukcesem frekwencyjnym stoi w dużej mierze urok i doskonała lokalizacja Karpacza. Na pomoc władz miasta mogliśmy liczyć od samego początku. Nie było żadnego problemu z zamknięciem praktycznie całego deptaka, zorganizowaniem bezpłatnego noclegu dla zawodników oraz zapewnieniem dużej rzeszy widzów, którzy błyskawicznie przeistaczali się w aktywnych kibiców tej widowiskowej dyscypliny. Miasto ufundowało również upominki dla wszystkich pierwszych „trójek” East Euro Open.

PIĄTEK – trening

Wpadliśmy na pomysł zorganizowania oficjalnego, piątkowego treningu na trasie zawodów. Choć ta formuła nie jest zazwyczaj praktykowana, będziemy starali się ją wprowadzić na stałe do grafika każdego startowego weekendu w Polsce. Możliwość zapoznania się z nawierzchnią oraz profilem trasy okazała się dla zawodników i trenerów nie do przecenienia. Kto wie, być może przełożyło się to na bardzo małą liczbę DNF-ów (czyli dyskwalifikacji, wynikających z nieukończenia slalomu). Z kolei dla nas był to poligon doświadczalny – dopracowywaliśmy zabezpieczenie trasy (m.in. ustawienie poduch, o które odbijali się ci, którym nie udało się wyzerować swojej prędkości w strefie hamowania), testowaliśmy fotokomórkę, ustawienie slalomu, tolerancję mieszkańców na podwyższony poziom hałasu, zweryfikowaliśmy też konstrukcję rampy, którą musieliśmy wieczorem nieco przerobić, aby zjazd z niej mógł być łagodniejszy.

SOBOTA – Otwarte Mistrzostwa Polski

Za pierwsze ustawienie sobotniego slalomu odpowiedzialny był czeski trener i delegat techniczny, Martin Kudelasek. Autorem trasy drugiego przejazdu był z kolei Marek Stachowski, sędzia główny zawodów. I tu jest dobry moment, żeby napisać kilka słów o trasie. Zawodnicy startowali z niewielkiej rampy z samej góry ulicy Konstytucji 3 Maja, mijając po lewej stronie strefę dla teamów. Ogłuszeni dopingiem reszty drużyny, skręcali w prawy, stromy wiraż, tak charakterystyczny dla wielu europejskich tras. Polscy kadrowicze znają ten układ terenu zarówno z czeskiego Jirkova (zawody Pucharu Świata), jak i niemieckiego Unterensingen (Mistrzostwa Świata). Ale to właśnie polski Karpacz zapewniał na wirażu zapierające dech w piersiach widoki. Na zakręcie, dzięki serii tyczek ustawionych w linii spadku stoku, startujący zyskiwali prędkość, którą musieli „dowieźć” do mety, jadąc serią odstawionych, trudniejszych skrętów. Po minięciu linii finiszu startujących czekała strefa hamowania. Pozazdrościć można było turystom, pijącym chłodne piwo w jednym z ogródków, który rolkarze mijali w odległości kilkudziesięciu centymetrów. Tylko ochronne materace dzieliły rolkarzy od kibiców. Wstęp do wyżej wymienionych ogródków zdecydowanie powinien być płatny. Dla zawodników, którzy nie radzili sobie z wyhamowaniem, ustawiliśmy wielkie, dmuchane poduchy, które absorbowały ich prędkość.

W kategorii senior open sobota należała do faworytów. Wśród Pań najlepsza była Gabriela Kudelaskova, wicemistrzyni Europy, najlepszym w kategorii Panów okazał się jadący jak zwykle ryzykownie rodak Gabrieli, Jan Möller , od lat plasujący się w czołówce Pucharu Świata. Znakomicie spisała się Karolina Jarząb, która zajęła III miejsce i będąc najlepszą Polką, została oficjalną mistrzynią kraju. Mistrzem Polski wśród Panów został Antoni Zalewski, który w kategorii senior open ustąpił pierwszeństwa jedynie Möllerowi.

NIEDZIELA – Mistrzostwa Europy Wschodniej

Niedzielne zawody były sprawdzianem naszej sprawności organizacyjnej. Z prognozy wynikało, że w połowie zawodów ma dopaść nas deszcz, który zwykle różnicuje szanse zawodników na zwycięstwo oraz obniża poziom bezpieczeństwa, na którym nam zależało najbardziej. Dlatego, w konsultacji z delegatem technicznym, postanowiliśmy, że wyścig rozpoczniemy odrobinę wcześniej, przestawienie trasy odbędzie się tylko do 12. bramki (co skróci czas oglądania ustawienia przed II przejazdem), a sprawne puszczanie zawodników będzie naszym priorytetem. Świetna współpraca Szymona Kobiałki (sędzia startowy) z Markiem Stachowskim (sędzia główny) oraz mrówcza praca sędziów bramkowych (w tej roli wolontariusze z klubu Śnieżka Karpacz) okazała się kluczem do sukcesu. Minutę po zakończeniu zawodów na asfalcie pojawiły się pierwsze krople deszczu…

Atmosferę święta sportowego stworzył Bartek Malinowski, któremu w podgrzewaniu nastrojów nie przeszkadzała konieczność mieszania języka polskiego z angielskim. Zanurzona w emocjonalnym komentarzu Bartka ostatnia minuta zawodów – przejazd Zalewskiego oraz Mollera, który wypadając z trasy oddaje prymat Polakowi – przejdzie do historii naszego wrotkarstwa alpejskiego. Ktoś przypadkowo przechodzący obok mógłby po reakcji kibiców sądzić, że właśnie przed chwilą Robert Lewandowski zapewnił Polsce zwycięstwo w Euro 2016…

Nie będę się wdawał w relacjonowanie wszystkich wyników, bo znajdziecie je w załączniku, natomiast na szczególną uwagę zasługują:

– fantastyczna postawa Łotyszów, którzy zdominowali młodsze kategorie,

– dominacja Gabrieli Kudelaskovej w kategorii pań,

– mistrzowski tytuł Antka Zalewskiego w East Euro Open,

– pucharowe łowy Karoliny Jarząb,

– udany powrót Bogusława Topolskiego po paskudnej kontuzji (IV miejsce wśród seniorów w EEO),

– świetna postawa debiutantów, po których nie było widać braku doświadczenia startowego (brązowy medal Michała Styrylskiego w East Euro Open).

Największym sukcesem zawodów, z punktu widzenia organizatora, były kompletne pustki w punkcie medycznym. Muszę przyznać, że bezpieczeństwo było dla nas absolutnym priorytetem.

Dziękujemy

Przedsięwzięcie East Euro Open nie byłoby możliwe bez wsparcia sponsorów. Są to firmy: Transition Technologies, Transition Technologies Managed Services, Adform, Cloud Technologies, Ortopedika, hotel Dziki Potok, Skates4U.pl oraz ProLube GmbH.

Nie do przecenienia było ogromne wsparcie ze strony wszystkich, którzy wpłacili na nasz projekt crowdfundingowy na wspieram.to. Na pewno znajdziemy chwilę czasu, żeby podziękować każdemu z osobna – wpłacaliście od 1 do 1000 zł, każda złotówka była tak samo ważna!

Dziękujemy za wsparcie techniczne klubowi Alpino. Nie do przecenienia była również pomoc miejscowego klubu Śnieżka Karpacz – ich sędziowie bramkowi spisali się znakomicie.

Zawody odbyły się i będą się odbywały siłami i pasją pojedynczych ludzi – przyjaciół, zawodników, osób związanych z nami narciarsko, rolkarsko i towarzysko. Dlatego chciałbym tu podziękować: Martinowi Kudelaskovi (delegat techniczny), Michałowi Gościckiemu, czuwającemu nad bezpieczeństwem i formalną stroną imprezy, Zosi Stachowskiej, Maćkowi i Agnieszce Bartkowskim (biuro zawodów), Markowi Stachowskiemu (sędzia główny, chief of the race), Szymonowi Kobiałce (sędzia startowy), Bartkowi Malinowskiemu (finansowanie, sponsoring), Basi Malinowskiej (grafika), Bogusiowi i Joli Topolskim (sprzęt, rozstawianie trasy, oprawa fotograficzna), Antkowi Zalewskiemu (wsparcie w każdej dziedzinie), Agnieszce Marczak (PR), Piotrkowi Bareńskiemu (sędzia czasu, logistyka), Bartkowi Bieszyńskiemu (logistyka, finanse, wizja lokalna) i wreszcie burmistrzowi Karpacza Radosławowi Jęckowi za bycie na „tak” od pierwszych spotkań aż do zakończenia zawodów.

Co dalej?

Jesteśmy teraz gotowi na każde organizacyjne wyzwanie, nawet największe. Tymczasem, w najbliższych tygodniach czekają nas starty w kolejnych zawodach Pucharu Świata oraz przeprowadzenie wielu krajowych zawodów. Bądźcie z nami!

 

Marcin Kapuściński

Organizator East Euro Open,

 

Kapitan Kadry Polski w Inline Alpine

Wyniki:

http://www.firs-rad.org/files/2016/2016_INT_185-result.pdf

 

http://www.firs-rad.org/files/2016/2016_INT_186-result.pdf