-
Maraton Sierpniowy
-
Zapraszamy na Night Skating do Wrocławia
-
Hokej - klubowe Mistrzostwa Europy
Mimo wielkich problemów z wyjazdem na Klubowe Mistrzostwa Europy, poważnym
osłabieniu w kontekście składu personalnego (brak dziewięciu podstawowych
zawodników), Marsjanie Opole zdobyli 11., przedostatnie miejsce w tym
naważniejszym, najtrudniejszym i najsilniej obsadzonym turnieju w Europie w
hokeju in-line Federacji IISHF.
Losowanie nie było sprzyjające, gdyż już w rozgrywkach grupowych Opolanie
zmierzyli się z Duisburg Ducks (Niemcy) i SHC Rossemaison (Szwajcaria). Mecz
z Niemcami zakończył się wysoką porażką 0:9. Zespół Marsjan wyszedł na mecz
z założeniem, aby stracić jak najmniej sił starając się bronić i próbując
kontratakować. Nie był to dobry występ opolskiego zespołu, co doskonale
obrazuje końcowy wynik. Widać było zmęczenie po podróży oraz zbyt duże
napięcie, czego wynikiem były indywidualne błędy w grze przeciwko
wielokrotnemu Mistrzowi Niemiec.
Spotkanie z SHC Rossemaison to juz zupełnie inna "para kaloszy". Mając za
soba bagaż doświadczeń z poprzedniego spotkania Marsjanie przystąpili do
meczu z mottem: niszczyc, psuć, utrudniać grę i murować bramkę mając
nadzieję na kontratak. W pierwszej części spotkania gra układała się po
myśli Marsjan, a Szwajcarzy nie mogli znaleć recepty na bezpieczne
prowadzenie. Wszystkich zaskoczyło to, że po pierwszej połowie meczu na
tablicy widniał wynik 0:1 na korzyść SHC Rossemaison.
Niestety, juz w drugiej połowie dali znać o sobie sędziowie, którzy
zagwizdali kilka rzekomych fauli Mistrza Polski co przełożyło się na sporą
utratę sił (gra w osłabieniu) oraz stratę bramek. Mecz zakończył się porażką
Marsjan w stosunku 0:7, co nie oddaje przebiegu spotkania. Niekorzystne
"interwencje" sędziów przeciwko Polakom były aż nadto widoczne co nawet
zaowocowało gwizdami ze strony publiczności.
Następną potyczkę Marsjanie stoczyli z gospodarzami turnieju, Duńczykami z
El Diablo. I tutaj sprawdziła się maksyma "psuj, przeszkadzaj i muruj". Mecz
był dość wyrównany ale i bardzo brutalny, gdyż gospodarze to w większosci
zawodnicy grający niezwykle siłowy i twardy hokej. Mecz obfitował w wiele
starć podczas gry "jeden w jeden" czy to pod bandami, czy też na każdym
centymetrze boiska. Dobre, aczkolwiek przegrane spotkanie wynikiem 0:3.
W czwartym meczy Marsjanie Opole zmuszeli byli zmierzyc się z niemieckim HC
Köln-West Rheinos. Trzeba podkreślić, że to chyba zespół, który gra po
prostu najpiękniej. Gra Niemców to soczysta kwintesencja techniki, taktyki,
szybkości, gry zespołowej i niesamowitych umiejętności indywidulanych
poszczególnych zawodników. HC Köln-West Rheinos to Mistrzowie Europy sprzed
dwóch lat oraz zwycięzcy tegorocznych, odbywających się w Danii Mistrzostw.
Po bardzo ciekawym widowisku Marsjanie ulegli Niemcom w stosunku 2:4.
Zawodnicy z Kolonii byli zszokowani tym, jak umiejętnie są blokowani i
kryci, nie mogąc w pełni się zaprezentować. Marsjanie zebrali gromkie brawa
za swoją postawę. Bramki dla Marsjan zdobyli Paweł Wójcik i Waldemar Zięba.
Spotkanie numer pięć to mecz z Copenhagen Vikings. Marsjanie ulegli
Duńczykom w stosunku 0:3, ale nie byłto mecz do jednej bramki. Obie drużyny
miały sporo sytuacji bramkowych, jednak Opolanom zabrakło trochę szczęścia.
We znaki wdały się też wcześniejsze boje, a przecież Opolanie praktycznie
wszystkie mecze grali na "dwie czwórki".
Ostatnie, szóste spotkanie, to walka o jedenaste miejsce w turnieju. Aby je
zdobyć Marsjanie musieli pokonać Anglików z Oxford Fong Pei, co też
uczynili. Po szybkiej i twardej grze Marsjanie dokonali tego o czym tak
marzyli, a więc zdobyli więcej bramek niz przeciwnik wygrywając mecz.
Pierwszą bramkę na 1:0 zdobył dla Marsjan Dariusz Olejnik. Następnie zrobiło
się bardzo nerwowo, gdyż w wyniku dwóch indywidualnych błędów w kryciu
Anglicy zdobyli dwie bramki pod rząd i prowadzili w stosunku 1:2. W drugiej
połowie meczu dwie bramki mocnymi strzałami z klepy (w tym jedna od słupka)
zdobył kapitan zespołu Tomasz Bardelski i Marsjanie mogli się wreszcie
cieszyć ze zwycięstwa gwarantującego im 11. miejsce w Europie.
Mimo nieprzyjemnych perturbacji sportowych i pozasportowych związanych z
wyjazdem na Puchar, Marsjanie Opole udowodnili, że "chcieć znaczy móc".
Drużyna będąca ze sobą na dobre i na złe, która ze swoich prywatnych
pieniędzy sfinasowała udział w turnieju, podjęła rękawice i starła się w
walczyć z dużo bardziej utytułowanymi przeciwnikami (czterej przeciwnicy
Marsjan znaleźli się w pierwszej szóstce turnieju) jak równy z równym.
Wyniki pokazują, że poza meczem z Duisburgiem udało się realizować wspólne
założenia. Jadąc na pożarcie opolski zespół nie był łatwym i smaczym
kąskiem, a momentami zaskakiwał swoją postawą, nieustępliwością i
determinacją. I za to należą się im gromkie brawa...
Tabela finałowa:
1. HC Köln-West Rheinos (DE)
2. Vesterbro Starz (DK)
3. SHC Rossmemaison (CH)
4. Hallamshire Hornets (GB)
5. Duisburg Duck (DE)
6. El Diablo (DK)
7. SHC Rolling Aventi (CH)
8. Admiral Red Dragons Altenberg (AT)
9. Dutch Mustangs, den Haag (NL)
10. Cph. Vikings (DK)
11. Marsjanie Opole (PL)
12. Oxford Fong Pei (GB) Czytaj więcej » -
M.E - podsumowanie
-
M.E - 4 miejsce sztafety kadetek
Ostatni dzień konkurencji ulicznych przyniósł nam miłą niespodziankę w postaci dobrego występu kadetek w sztafecie. Po startach indywidualnych dziewczyn chyba wszyscy spodziewali się nieco więcej, więc tym wieksza była radość po 4 miejscu w tym emocjonującym wyścigu. Drużyna jechała w składzie - Katarzyna Korkosz, Aleksandra Szymkiewicz i Katarzyna Stokfisz (foto). Ostatnim akordem mistrzostw były sobotnie maratony. Nasze w nich występy możemy uznać za poprawne. Wszystkie nasze juniorki dojechały do mety w głównym peletonie a w masowym sprincie najwyżej z nich uplasowała się Martyna Oficjalska (14). Junior Artur Kisielewski do przed ostatniej rundy ( pętla 3 km) utrzymywał się z najlepszymi, potem w końcówce nieco osłabł ale dotarł do mety z wartościowym rezultatem 1.07,41. Seniorki Aleksandra Goss i Paulina Kowalik zameldowały się na mecie w głównej grupie pościgowej ( w ich wyścigu do mety dojechała 6-cio osobowa ucieczka ) i zajęły odpowiednio 15 i 19 miejsca. Słabiej w maratonie wypadli nasi seniorzy a pasjonujący wyścig wygrał w pieknym stylu - po ucieczce na ostatnich 4 kilometrach Holender Ingmar Berga w super szybkim czasie 1.00,36 Czytaj więcej »
-
M.E - Mateusz Hałasa 5 w wyścigu na punkty
Dobry dzień zanotowali wczoraj reprezentanci Polski startujący w wyścigach na punkty. W kategorii kadetów po emocjonującym biegu 5 lokatę wywalczył Mateusz Hałasa(na zdjęciu), nasze najlepsze osiągniecie indywidualne na M.E!!!Również dobrze zaprezentowała się juniorka Martyna Oficjalska - 7 w wyścigu punktowym. Kolejny dobry start dla seniorki Pauliny Kowalik, tym razem 11 miejsce w "punktówce". Pozostali reprezentanci rownież dzielnie walczyli na punkty - Patrycja Zdrojewska była 12, Ewa Kusz 13, Aleksandra Goss 15 a Łukasz Mazurek 16. Dziś ostatni dzień Mistrzostw na ulicy - wieczorne sztafety.Może mała niespodzianka w kadetach?:) Czytaj więcej »
-
M.E - dobra dyspozycja kadetów
Grupa kadetów - chłopców dobrze prezentuje sie podczas dotychczasowych startów. Na torze zdołali uplasować się 3 krotnie w pierwszej "10" w wyścigach indywidualnych a w emocjonującym biegu sztafetowyw w którym długimi momentami chłopcy jechali na miejscach 3-4 i ostatecznie po kolizji zajęli dobre 6 miejsce. Drużyna jechała w składzie Mateusz Hałasa, Robert Chłodzik i Mateusz Bartłoszewski (foto). W trwającej części ulicznej mistrzostw dobrze wypadł w sprincie na 200m ostatni z nich zajmując 12 miejsce. Udany występ zanotowała w wyścigu na eliminację seniorka Paulina Kowalik, która była 9. Przed nami jeszcze 2 dni zawodów ulicznych i maraton. Czytaj więcej »
- Pierwsza
- ← Poprzednia
- Strona 2 z 7
- Następna →
- Ostatnia








